qluk vs. ThinkPad R61

21 01 2009

Prolog

Od dłuższego czasu walcze o utworzenie na laptopie dobrego srodowiska pracy. Niby jest WinXP (hehe i to nawet licencjonowany prof ;] ), ale jest tak kobylasty gdy się doda te wszystkie badziewia do monitorowania stanu baterii, do dodatkowych guziczków, że aż strach to dopalić. A po drugie nie po to mam na desktopie linux’a żeby tachać na lapciaku Windows’a.

Debian, runda pierwsza

Na początek wylądował Debian na dysku, ale okazało się, że niemal nic z fajnych “ficzerów” nie działa, nie mówiąc już o WiFi, czy BT. Była więc pierwsza rekompilacja jajka, potem druga bo ktoś zapomniał dodać obsługę intelowskich zabawek takich jak chipset. Potem trzecia żeby tym razem z obsługą takich “ficzerów” jak akcelerometr już mieć jajko. No i wszystko się potem rypneło, BT nie miało stabilności jakiejkolwiek, WiFi czasem zaskoczyło, w sumie jedyne co dobrze działało to dźwięk i grafika od Nvidii.
Debian poleciał w kosmos i z nudów postawiłem Viste x64…

Vista, w przerwie

Ten system długo nie zagrzał miejsca, jedyne plusy to przyzwoita instalacja i całkiem szybki start systemu, a no i fikusny zegarek na sidebar z jakimś różowym pokemonem w tle.

Debian, runda druga

Tym razem podejscie odrazu z nowym jajkiem (dystrybucyjnym 2.6.26) i okazuje się, że WiFi działa niemal “out of box”, BT działa nawet (nie mam czasu na głębsze testowanie), dźwięk dziła też natychmiastowo. No niestety zawsze coś musi byc sypnięte, okazuje się że stery NVidii łapia jakiś freez z cąłym systemem i przez około 20 sekund nic się nie dzieje podczas ładowania iksów. Niby jest juz lepiej na nowycj sterownikach, ale nadal za pierwszym razem jest małe zmrożenie, a podczas wylogowawywania się i gdy GDM restartuje iksy to łapie znów na wstrzymanie 20 sekundowe.

Epilogu jak na razie nie ma, system jeszcze nie jest w pełni gotowy (np. sprawa tych sterowników grafiki) wciąż jeszcze nie postwał konfig dla FVWM’a więc nadal jest XFCE jako środowisko pracy.
No nic, trzeba starać się dalej, a jak już wszystko zacznie działać jak należy będzie można opisac coś co tygrysy lubią najbardziej – dokładną konfiguracje i jakieś listingi też się znajdą ;) .





parkour.pl bez przyszłości

21 01 2009

Jak wiadać zrobił sie tu zastuj, nic dziwnego bo chwyciłem sie wielu projektów i czasu zabrakło w ciągu dnia. Jeden z projektów, który miał dotyczyć wskrzeszenia portalu parkour.pl umarł z tego co widze na etapie omawiania. Pomysłów było sporo, ale niestety chwilowo sie kończy na liście pomysłów i nie widać możliwości ruszenia dalej. No nic może jeszcz znajdzie sie czas by ruszył ten ambitny plan.





Wciąż żyję

16 03 2008

No zastuj mam tutaj przedni, nie ma co. Ale dobra coś przez ten czas porobiłem – zdałem parę sesji i wypiłem niezliczone ocenay browarów :D .

Na dniach dodam nowe konfigi conky oraz napisze cos o specjalnej wersji pfSense.

A teraz ląduje tutaj zrzucik.





Wakacje

14 07 2007

Upragniony koniec roku dla studenta, wreszcie więcej czasu na.. picie ;) Lub też na nowe wpisy.

Aktualnie siedzę nad AJAX oraz django, w końcu web2.0 to potęga a i warto umieć się tym bawić. W kolejce jeszcze czeka JAVA, ale z nią już będzie chyba ciężej.

Od tych hmm 5 miesięcy jakby nie patrzeć etch stał się stablem, więc aktualnie używam zmiksowanego testinga (lenny) z sidem. A w kompie zawitała nowe jajko oraz nowy dysk (kolejny) na śmieci i inne empetrójki :P .

Obawiam się iż w najbliższym czasie nie będzie nowych konfigów do conky, powód jest prosty aktualny służy mi już bardzo długo i nie mam zamiaru go zmieniać. Ale zamieszczę nowy dział “pfSense” z krótkim tutkiem dotyczącym postawienia tego i skonfigurowania by działało. Powstanie też drugi dział ze stuffem który pisałem przez pierwszy rok studiów, a w którym to będę zamieszczał różne duperelstwa z drugiego roku. Prawdopodobnie będą to jakieś opracowanie do teleinformatyki, coś w C/C++. Dużo nie będzie ale może komuś się przyda.





Karnacje…

27 02 2007

Jak widać kolejna zmiana karnacji i nadal coś mi w tej nie pasuje. Co prawda bardzo fajnie pokazuje sekcje <code>, z którymi poniekąd jeszcze troche się męcze bo mnie nie słuchają, ale kolorystyka nie jest najlepsza. Cóż chyba nie można mieć wszystkiego.
Ale mam nadzieje, że jednak sie do niej przekonam lub też dadzą jakąś naprawdę ciekawą karnacje.





Powrót

3 02 2007

Nie było mnie tutaj jakis czas, ale wkońcu trzeba przywrócić dobry stan tutaj. Troche się zapuściła ta strona niczym stary ogród, ale na wszystko są sposoby. Jako pracujący student nie mam zbyt wiele czasu lecz zawsze się trochę znajdzie na wpisy. Właśnie jeden jest w przygotowaniu i dotyczyc będzie Debiana 4.0. Następny prawdopodobnie prostego uzycia IPTables do budowy ściany ogniowej.
Z nowości to jeszcze to iż teraz screeny będą w większej rozdzielczości – wkońcu wymieniłem monitor, o i na jego temat tez coś napiszę.

Życzę więc wszystkim student zaliczenia semestru, gdyż jeszcze nie wszystkim się skończyła sesja,
pozdrawiam





SecurityDays.pl

21 09 2006

Cóż pierwszy etap jest już za nami i moge powiedzieć, że zadania praktyczne były bardzo łatwe. Troche inaczej z teoria bo trudno czasem sie zmieścić w tych 15 minutach gdy Ci nagle net zrywa.

Day 1

Pierwsze piątka pytań testowych była całkiem znośna. Po niej było polecenie praktyczne. No i tutaj było dość rozbudowane, ale nadal bardzo łatwe. W kwestii uczestnika było znaleźć hasło ukryte w panelu admina – ten też trzeba było znaleźć.

Day 2

No i kolejna piąteczka pytań, tym razem jakby troche trudniejsza. Więc tego samego spodziewałem się po zadaniu praktycznym. W sumie to dzień wcześniej zastanawiałem się nad ewentualnymi możliwościami na praktycznym jak np. SQL Injection, czy inne bardziej “zaawansowane” metody. Cóż nawet nie sądziłem, że moge się aż tak pomylić. Zadanie było ultra łatwe. Zgodnei z treścią mieliśmy bitmape z hasłem o wymiarach 100×500. Obrazek załączony do zadania miał wymiary 500×100, czyli odrazu wiadomo było, że trzeba w header info pliku zmienić ze soba miejscami wymiary obrazka. Ale hasło dało się nawet odczytać bez tego zabiegu.

Day 3

No i tutaj ostatnia piąteczka testowych i musze przyznać, że te były już całkiem trudne, ale co gorsza przy drugim pytaniu wysiadł mi net więc odpowiedzi na reszte pytań nie były brane pod uwage – cóż życie jest wkurzające. No i czas na ostatnie zadanie praktyczne. Tym razem dostanie się do pliku z danymi o pracownikach, w którym to było ostatnie hasło. Zadnaie zapowiadało się ciekawie, gdyż była zastosowana technologia JAVA, ale na zapowidziach się skończyło. Wystarczyło tylko zauważyć np. w konsoli JAVY, że głowny aplet ładuje drugi dodatkowy, a właśnie w kodzie tego drugiego znajdujemy w nim odrazu adres ów pliku. Zadanie trudniejsze niż z dnia drugiego, ale łatwiejsze niż pierwsze.

Teraz czekam na drugi etap, cóż nie mam zamiaru walczyć z elitą, która jest w czołówce, ale chciałbym zdobyć na tyle wysokie miejsce, żeby dostać koszulkę. Hehe, bo aktualna się już zużywa ;) .





Nudy…

2 09 2006

Cóż nudze się i nie mam pomysłu żeby napisać tutaj coś sensownego. Więc walne najnonowszy screenshot :)

XFCE4.3.9 + conky + tapeta ;)





Zawieszenia

7 08 2006

Od paru dni jestem lekko przeziębiony i już jest lepiej, ale na początku myślałem, że to już koniec. Nie umiałem na chwile się nawet skoncentrować by coś napisać tutaj, a nadal nie mam pomysłu na coś ciekawego. Choć jest już w planach artykuł, ale czy się uda to zobaczymy jutro.

I tak z powodu stanu niemocy miałem tutaj nie pisać narazie nic, żeby nie było potem bzdur. Ale zostałem “zmuszony” bardzo pozytywną chwilą. Mianowicie dziś mój blog, czy jak to jeszcze można nazwać, pobił swój nowy rekord.

Jestem dumny z tego wyniku choć nie wiem co za bzdury, które tutaj wypisywałem i jeszcze będę wypisywał przyciągneły taką rzesze fanów. Cóż świat jest nieraz bardziej dziwny niż nam się to wydaje, czy może raczej dziwniejszy od obrazu przekraczającego naszą logike.

Patrząc na to z innej strony mam powód by jednak pisać tutaj. Dlatego też jeśli nic mi nie stanie na przeszkodzie jutro ukaże się nowy artykuł i nie będzie on dotyczył świata IT, czy też Debiana. Również nie będzie on krytykował PiS, czy też innej partii bo nie chce się opowiadać po żadnej z tych stron stołkowo-mandatowej walki. Ale uchyle rombka tajemnicy i powiem, a może raczej napisze, że znajdzie się tam m.in. ogólna postawa polityków, problem chleba i tego, że pieniedzy nie ma z niczego. Bardziej dziwnej zapowiedzi już nie byłem w stanie wymyślić, a więc zapraszam jutro, niestety nie wiem o której godzinie zamieszcze wpis, ale pewnie coś koło 12-13.

Pozdrawiam i dobronac wszystkim formą żywym i tym nieżywym czytającym to oraz nabijającym statystyki, adios amigos.





PESEL 2

2 08 2006

Gdy zobaczyłem ten projekt MSWiA to na początku nie wydał mi się jakiś dziwny, wkońcu już od dawna wiadomo, że dotychczasowy system PESEL jest powoli niewydolny. Ale zagłębiajac się w treśćmoje przerażenie rosło i niejednokrotnie w tempie geometrycznym.

Wspaniałych pomysłów nadszedł czas

MSWiA wymyśliło niezwykłą platforme, która ma ułatwić urzędnikom i nam życie. Tym złotym środkiem jest zcentralizowanie informacji w postaci PESEL 2. Dokładnije chodzi o to, że w nowym peselu mają się znajdować prócz obecnych danych odnośniki do ZUS, NFZ, REGON, KRUS, KRS, itd. Jedym słowem wszystkie dane o obywatelu. Jednym słowem platforma ministerstwa ma być węzłem łączącym wszystkie dane jakie ma na nasz temat państwo.

Chory pomysł, chore wdrażanie

Jest to jeden z najgłupszych pomysłów jaki chyba kiedykolwiek powstał w historii polski. I napewno nie będzie ułatwieniem dla obywatala, a dodtakowo tylko pogorszeniem jego praw. Pomijając fakt wątpliwej zgodności z konstytucją to ministerstwo już ogłosiło przetarg wart 200 milionów złotych, a jeszcze nie wprowadzono zmian w obecnym prawie. Czyżby MSWiA chciało postawic sejm przed faktem dokonanym tłumacząc się, że system już działa i kosztował 200 milionów, więc trzeba przyjąć to do wiadomości.

Większe zagrożenie niż Al-Kaida

Cały ten system doprowadzi do tego, że urzędnik będzie w stanie za pomocą “kliknięcia” mieć wszystkie nasze dane od tego jakim samochodem jeżdzimy, czy mamy jakieś nieruchomości przez przebyte choroby, a kończąc na tym kiedy i gdzie wyjeżdżaliśmy zagranice. Przecież dane dotyczące naszej historii przebytych chorób oraz naszej rodziny są warte miliony dla firm ubezpieczeniowych. Wycieki i sprzedaż baz danych wzrośnie lepiej niż jakiekolwiek notowania giełdowe.

Podsumowując mam nadzieje, że ktoś przerwie przetarg na realizacje tego projektu, który będzie conajwyżej ułatwieniem dla już nieraz leniwych urzedników. Dodatkowo realizacja całego systemu przez kilka podmiotów gospodarczych odgórnie narzuca niski poziom bezpieczeństwa. Nie mówiąc już o czynniku ludzkim i korupcji. Nawet jeśli już nasze pieniądze zostaną wyrzucone w błoto to mam nadzieje, że Trybunał Konstytucyjny bez większego problemu podważy zgodność z konstytucją.