Prolog
Od dłuższego czasu walcze o utworzenie na laptopie dobrego srodowiska pracy. Niby jest WinXP (hehe i to nawet licencjonowany prof ;] ), ale jest tak kobylasty gdy się doda te wszystkie badziewia do monitorowania stanu baterii, do dodatkowych guziczków, że aż strach to dopalić. A po drugie nie po to mam na desktopie linux’a żeby tachać na lapciaku Windows’a.
Debian, runda pierwsza
Na początek wylądował Debian na dysku, ale okazało się, że niemal nic z fajnych “ficzerów” nie działa, nie mówiąc już o WiFi, czy BT. Była więc pierwsza rekompilacja jajka, potem druga bo ktoś zapomniał dodać obsługę intelowskich zabawek takich jak chipset. Potem trzecia żeby tym razem z obsługą takich “ficzerów” jak akcelerometr już mieć jajko. No i wszystko się potem rypneło, BT nie miało stabilności jakiejkolwiek, WiFi czasem zaskoczyło, w sumie jedyne co dobrze działało to dźwięk i grafika od Nvidii.
Debian poleciał w kosmos i z nudów postawiłem Viste x64…
Vista, w przerwie
Ten system długo nie zagrzał miejsca, jedyne plusy to przyzwoita instalacja i całkiem szybki start systemu, a no i fikusny zegarek na sidebar z jakimś różowym pokemonem w tle.
Debian, runda druga
Tym razem podejscie odrazu z nowym jajkiem (dystrybucyjnym 2.6.26) i okazuje się, że WiFi działa niemal “out of box”, BT działa nawet (nie mam czasu na głębsze testowanie), dźwięk dziła też natychmiastowo. No niestety zawsze coś musi byc sypnięte, okazuje się że stery NVidii łapia jakiś freez z cąłym systemem i przez około 20 sekund nic się nie dzieje podczas ładowania iksów. Niby jest juz lepiej na nowycj sterownikach, ale nadal za pierwszym razem jest małe zmrożenie, a podczas wylogowawywania się i gdy GDM restartuje iksy to łapie znów na wstrzymanie 20 sekundowe.
Epilogu jak na razie nie ma, system jeszcze nie jest w pełni gotowy (np. sprawa tych sterowników grafiki) wciąż jeszcze nie postwał konfig dla FVWM’a więc nadal jest XFCE jako środowisko pracy.
No nic, trzeba starać się dalej, a jak już wszystko zacznie działać jak należy będzie można opisac coś co tygrysy lubią najbardziej – dokładną konfiguracje i jakieś listingi też się znajdą
.
